niedziela, 18 września 2016

Płaszczyk z pianki.

Witam serdecznie, 

dawno temu uszyłam sobie sweter typu "narzutka" taki luźny przód bez zapinania zrobiony razy dwa. Super się go nosi. Uszyłam go z szarej dzianiny nie wiem dokładnie z jakiej, ale nic się z tym nie dzieje. W następnym poście pokażę jak wygląda. 
Dziś natomiast chciałam Wam pokazać co uszyłam z pianki na bazie tamtego wykroju.
Bratowa koniecznie chciała piankę dwustronną, zabierałam się za ten temat od początku lata. Szczerze mówiąc nie lubię szyć z pianki.
 Moje pierwsze podejście zakończyło się fiaskiem :)
Nie wiem dokładnie jaka była przyczyna, ale przy tamtej piance przepuszczała mi maszyna i overlock się zrywał po prostu dramat.
Dlatego też tyle czasu zajęło mi szycie :) na moje usprawiedliwienie mogę napisać,
że niestety przez dłuższy czas nigdzie stacjonarnie nie mogłam znaleźć pianki, 
dopiero ostatnio udało mi się dostać. 
Przynajmniej bratowa zadowolona i akurat wpasowałam się w porę roku. 



Wykrój musiałam troszkę zmodyfikować bo niestety nie układa się tak fajnie jak dzianina.zwęziłam przody o około 15 cm i wytaliowałam boki, żeby tak nie odstawały i teraz jest pięknie. 

Pozdrawiam M.


środa, 7 września 2016

Torba w sowy

Witam serdecznie, 
dziś chciałam Wam pokazać jaką uszyłam torbę w sowy. 
Z jej szyciem to była bardzo długa historia...
Zaczęłam ją szyć na początku kursu krawieckiego w 2014 i poległam.
Maszyna przemysłowa, pikowanie, watolina.... np po prostu masakra.
W każdym razie torba poszła w kąt na dwa lata. 
W tym tygodniu robiłam porządki w tkaninach i się pojawiło to cudo co jeszcze nie było uszyte tylko skrojone i pół pudła zajmowało. 
Doszłam do wniosku, że albo ona albo ja. Jakoś ostatnio nienawidzę niedokończonych projektów i staram się systematycznie wszystkie wykańczać,żeby one nie wykończyły mnie. 
Na początek wyprułam żyłkę, sprasowałam watolinę która ewidentnie była za gruba i przez nią tak na prawdę się zniechęciłam bo przy pikowaniu zaczęło się wszystko marszczyć.
O dziwo po tym zabiegu pięknie się pikowało wszystkie skrojone części.
Zostało tylko połączenie w całość. Cóż była to pierwsza torba którą szyłam i wyszła ciut duża ale jest. Jeszcze nie wiem jakie będzie jej przeznaczenie. 
A czy udało mi się sprostać zadaniu  oceńcie sami. 
Pozdrawiam M







poniedziałek, 25 lipca 2016

Poducha z aplikacją

Witam,
stworzyłam dla córki poduchę z aplikacją. Zabierałam się dość długo za ten temat bo bałam się że niestety nic z tego nie wyjdzie, ale na szczęście się udało i powstała fajna ozdoba do pokoju.
Wiki zadowolona a ja jeszcze bardziej ,że jej się podoba.
Takie aplikację jednak są męczące i wymagają dużo pracy i cierpliwości , której  niestety mi brakuje:)
Serio podziwiam osoby które szyją tego typu poduchy z aplikacjami może kiedyś i ja w tym odnajdę frajdę bo efekt jest wow... tylko tworzenie już mniej wow.
Pewnie szyłoby się lepiej gdybym miała stopkę do pikowania i cerowania. niestety takiej nie posiadam  i musiałam sobie radzić na zwykłej stopce.
Chciałam uzyskać efekt nierównych linii i myślę , że taki efekt osiągnęłam. Dodałam również pompony różowe dla podkręcenia klimatu.






Pozdrawiam M

niedziela, 17 lipca 2016

Donice we wnętrzu cz. I

Witam serdecznie,

dziś chciałam Wam pokazać kilka aranżacji z donicami ceramicznymi i tym jak bardzo wpływają one na naszą przestrzeń.
Wiadomo nie od dziś ,że dodatki budują naszą osobistą przestrzeń i to dzięki nim w prosty sposób jesteśmy w stanie odmienić każde wnętrze.
W moim domu każde wnętrze jest inne stylistycznie. Nie dlatego, że nie wiem jak docelowo ma wyglądać całość, tylko dlatego ,że na dzień dzisiejszy jestem na etapie zmian właśnie po to by całość była spójna stylistycznie i tworzyła przyjemną dla oka przestrzeń.
Zmiany tak na prawdę zaczęły się kilka lat temu od generalnego remontu kuchni.
Niestety nie mam zdjęć kuchni jak wyglądała dawniej, ale była zielona :) i dodatkowo miała boazerie.
Dziś wygląda zupełnie inaczej. Jest jasna  przytulna taka w której chce się posiedzieć dłużej i właśnie do tej kuchni mam dopasowane jasne donice, tak żeby tworzyły fajną bazę dla roślin i jednocześnie podkręcały klimat kuchni.


                     Fajnym rozwiązaniem są donice typu misa, gdzie w jednej możemy stworzyć piękną
                                       aranżację np. z kwiatów cebulowych jak np. hiacynty.
      Uwierzcie mi na prawdę pięknie to wygląda nawet jeśli nie pokazały się jeszcze kwiaty.



Nie wiem jak Wy, ale ja lubię gotować, dawniej z obowiązku bo coś trzeba jeść:) dziś z przyjemności. Ponieważ z mężem lubimy tworzyć różne nowe smaki i do tego używamy ziół to i doniczek typowo pod zioła nie mogło u nas zabraknąć.



Według mnie ładnie to wygląda, podkręca klimat kuchni, w której aż miło gotować.
Poza tym takie napisy są dekoracyjne więc donice tego typu też ciekawie się prezentują we wnętrzu. Niby nic a jednak to coś. Oczywiście takie donice nie muszą stać na parapecie,
ale też pięknie się prezentują na blacie.U nas akurat na drewnianym chlebaku :)
Jest wiele różnych firm , które produkują donice ceramiczne, ale ja jestem zdania, że fajnie jest wybierać polskie produkty od lokalnych firm, które są szerzej dostępne tak jak te z firmy Ceramik .
Produkty są fajnej jakości, a stylistyka jest przeróżna pasująca do każdego stylu,
 ale o tym w następnym poście.
Pozdrawiam M


Post powstał przy współpracy z firmą Ceramik

środa, 29 czerwca 2016

Taras i kanapa z palet D.I.Y.

Witam,
w zeszłym roku zaczęłam budować kanapę z palet. Brakowało mi fajnego siedziska do relaksu, położenia się na tarasie i delektowania otoczeniem.
Plan był taki: organizujemy palety, zbijamy ja szyje poduchy i po temacie, ale w praktyce jak to zawsze u mnie bywa troszkę rozciągnęło się to w czasie. Bo jak zawsze wymyśliłam sobie jeszcze milion innych rzeczy:)
Całe szczęście w tym sezonie dokończyliśmy temat.
Powstały do końca zaplanowane poduchy, udało się również dokończyć cięcie przy paletach i pomalować wszystko na biało.
Oczywiście, jeszcze jest trochę detali do dokończenia jak listwy czy zaszpachlowanie dziur po wkrętach, ale to są drobiazgi w najbliższym czasie będziemy to poprawiać. A tym czasem zapraszam na relację foto.



Poduchy szyłam z bawełny dodając granatową wypustkę, są super wygodne i grube bo mają aż 16 cm. Polecam grubsze poduchy jeśli macie taka możliwość, ja w środku mam gąbkę docinaną w lokalnej firmie na wymiar.


      Ogólnie podobają mi się siedziska gdzie widać palety, ale stwierdziłam, że do mojego wyobrażenia o tarasie niestety taka stylistyka nie pasuje, dlatego też zasłonięte zostały boazerią po stronie zewnętrznej.
Natomiast od strony wewnętrznej została przykręcona płyta, ale powiem szczerze że czegoś mi  brakuje i zapewne te płyty zostaną zastąpione czymś ładniejszym :)
Dodatkowo kupiłam  kiedyś na wystawie ogrodniczej kilka skalniaków z zamiarem włożenia ich w szczeliny między paletami.
Fajnie to wygląda dodaje uroku i jest coś innego, a przede wszystkim, cała konstrukcja jest mniej toporna.





                                                                       Pozdrawiam M

niedziela, 26 czerwca 2016

Spódnica petit :)



Witam,
w zeszłym tygodniu uszyłam dla córki na urodzinki spódniczkę,  żeby wyglądała jak prawdziwa dama :)
Nigdy wcześniej nie szyłam tego typu spódniczki dlatego też, musiałam obejrzeć jakieś tutki :P Chyba każdy tak ostatnio uczy się jak czegoś nie wie.
Kupiłam 5 metrów szyfonu i powiem szczerze ,że przy ostatnich marszczeniach zastanawiałam się czy oby na pewno mi wystarczy, ale się udało i tak oto powstała mała spódniczka petitskirt. Oczywiście musiałam zmodyfikować według siebie i utrudnić sobie zadanie gdyż  każdą warstwę zrobiłam razy 2. Większość osób z tego co zauważyłam szyje górę z satyny, ja natomiast nie miałam takiej tkaniny więc użyłam dresówki w gwiazdki. Jeszcze tylko do kompletu zostaje mi doszyć górę z dresówki i będzie pięknie.






niedziela, 19 czerwca 2016

Sukienki duże i małe.

Witam serdecznie,
dziś chcę Wam pokazać kilka sukienek, które powstały w ostatnim czasie dla mnie i  córeczki, a niestety  nie było okazji pokazać ich wcześniej :)
Zapraszam







Pozdrawiam M.